Mieszkaniec Florydy uratował swojego psa przed szczękami aligatora

Kamera będąca czę­ścią pro­jektu moni­to­ro­wa­nia lokal­nej przy­rody uchwy­ciła nie­co­dzienne zda­rze­nie. Pewien męż­czy­zna spa­ce­ro­wał z psem brze­giem sadzawki, gdy nie­spo­dzie­wa­nie wypełzł z niej ali­ga­tor i por­wał czwo­ro­noga. Na szczę­ście wła­ści­ciel natych­miast zare­ago­wał, wyry­wa­jąc swo­jego pupila ze szczęk napast­nika.

Dra­ma­tyczne wideo poka­zuje męż­czy­znę wska­ku­ją­cego do wody. Męż­czy­zna zadu­rza się nie­mal po szyję, aby wycią­gnąć swo­jego małego psa i uwol­nić go z pasz­czy ali­ga­tora. Wła­ści­ciel wycią­gnął swo­jego pupila razem z ucze­pio­nym wciąż gadem, aby po chwili go oswo­bo­dzić i wycią­gnąć na brzeg. Całe zda­rze­nie trwał zale­d­wie 12 sekund, było jed­nak nie­zwy­kle dyna­miczne.

Orga­ni­za­cja, która nagrała wideo, poin­for­mo­wała, że zarówno męż­czy­zna, jak i jego pies wyszli z całego zda­rze­nia bez szwanku.

Mate­riał fil­mowy został nakrę­cony w ramach pro­jektu Flo­rida Wil­dlife Fede­ra­tion i fStop Foun­da­tion. Ini­cja­tywa ma na celu doku­men­to­wa­nie dzi­kiej przy­rody na obsza­rach gra­ni­czą­cych z dzi­kimi sie­dli­skami w hrab­stwie Lee.

Komentarz